RAJD LWOWSKI STAND 25.08. 2017

MIEJSCE: MIASTO TRUSKAVIEC, UKRAINA

IV etap mistrzostw Ukrainy. Rajd zaliczany do klasyfikacji mistrzostw Ukrainy w formule mini-rally. Składał się z 6 odcinków  po około 19 km łącznie 114km odcinków specjalnych. Był to jeden z najtrudniejszych rajdów dla samochodów i kierowców w całej karierze Boramax Rally & Racing Team. Przyczyniła się do tego przede wszystkim nawierzchnia. Większość trasy rajdu poprowadzona była po drogach wysypanych tłuczniem jaki w Polsce stosuje się na nasypach kolejowych, to ostre kruszywo wykańczało opony i zawieszenia w autach. Dodatkowo dla urozmaicenia i dla sprawienia trasy bardziej widowiskowej poprowadzono ją przez płytki brud rzeczny. Przy dużych prędkościach tak silne uderzenie w wodę łamało wentylatory chłodnicy osłony i nadkola.  O trudności trasy świadczy fakt że z 32 załóg które wystartowały do mety dojechało zaledwie 11. Nie było również załogi która przynajmniej raz nie złapała by kapcia. Jak mówi stare rajdowe powiedzenie wygrywają Ci którzy dojeżdżają do mety wiec w tym przypadku strategia ostrożnej jazdy była ważniejsza niż prędkość na trasie. Z naszych 3 załóg rajd ukończyły tylko 2 co w porównaniu do tego ile w skali rajdu kierowców nie ukończyło rajdu można uważać za sukces…

 

ZAŁOGA

KIEROWCA:  PSZYBYSZ ADAM

PILOT:  ŁUKASZ WŁOCH

AUTO:  MITSUBISHI EVO IX  Klasa:  P8

 

Adam Przybysz i Łukasz Włoch jadący Mitsubishi Lancerem Evo IX, nie ukończyli czwartej rundy mistrzostw Ukrainy w rallysprintach - Rajdu Lwowski Standard. Trasa była bardzo wymagająca dla zawodników i sprzętu, dlatego ponad połowa z 32 startujących załóg nie zobaczyła mety.
- Cieszę się, że w końcu udało mi się wystartować w szutrowym rajdzie - mówi Adam Przybysz. - To mój pierwszy start i było bardzo ciężko. Zbyt dużo rzeczy się działo - tu ktoś gada, tu trzeba wszystko ogarnąć... Nie jest to łatwe, ale przyjemne. Mam nadzieję, że zacznę jeździć pewniej a nie tylko na dwa uda - albo się uda, albo nie uda ;-)

- Kibice ułożyli sobie w water splashu tamę i dzięki niej podniósł się poziom wody - opowiada Łukasz Włoch. - Wpadając w tę pułapkę trochę za szybko, uszkodziliśmy wiatraki i chłodnicę. Nie chcąc ryzykować uszkodzenia silnika postanowiliśmy wycofać się z dalszej rywalizacji. Kolejną rundą jest rajd w Odessie pod koniec sierpnia. Wystartuję znów Fiestą Proto z Marcinem Putowskim walcząc o drużynowe mistrzostwo Ukrainy dla zespołu Boramax. Niewykluczone, że Adam, który spisał się świetnie jak na pierwszy raz, także pojedzie w tym rajdzie. Organizatorzy szykują wielkie święto i dobrą imprezę. Będzie ona Memoriałem Jurija Koczmara, który zginął w wypadku w łotewskim Rajdzie Kurzeme w 2015 roku.Ten rajd był debiutem dla Adama na Ukrainie. Pomimo dużego doświadczenia pilota załodze nie udało się dojechać do końca rajdu. Zaczęło się obiecująco po pierwszych dwóch odcinkach 4 miejsce. Dalej niestety złapane kapcie i połamane wentylatory i chłodnica przy przeprawie przez rzekę uniemożliwiły dynamiczną jazdę a ostatecznie chcąc ocalić silnik wykluczyły załogę z jazdy na ostatnim odcinku. Niestety warunki były ekstremalne nawet jak na rajdy szutrowe. 

 

 

 

ZAŁOGA

KIEROWCA:   POLOSUCHIN ALEKSANDR,

PILOT: BЄLІKOV MAXIM

AUTO:  SKODA FABIA S 2000 KLASA : P7

 

Podobnie jak większość kierowców i ta załoga miała dużo problemów z dojechaniem do końca ale udało się i to na najlepszym 1 miejscu. Po drodze zmieniali pęknięte opony , naprawiali skrzynię biegów.  Dodatkowo wszystkiego nie ułatwiała bardzo wysoka temperatura na zewnątrz dochodziła do 40C a w aucie nawet do 60C. Niestety rajdówki nie mają klimatyzacji ani otwieranych okien  jedynym ratunkiem i dawką świeżego tlenu jest powietrze  wpadające przez nawiew w dachu. Zaczyna on jednak być odczuwalny dopiero powyżej 60km na godzinę. W klasyfikacji generalnej załoga zajęła 7 miejsce zaraz za załogą naszego teamu z klasy PS6 Pawłem Gontowojem i Stanisławem Kocubanem

 

ZAŁOGA: KIEROWCA –PAWEŁ GONTOWOI

PILOT: STANISŁAW KOCYUBAN

SKODA FABIA S-1600: KLASA PS6

 

Kolejna ekipa która bardzo dobrze wypadła w rajdzie Lwowski Standard. Od początku trwała ostra walka  o przetrwanie w tak trudnych warunkach. Jednak doświadczenie 11 krotnego mistrza rajdowego bardzo się przydało i było bezcenne. Prowadzona przez niego skoda dojechała w całości na metę również na najlepszym 1 miejscu w swojej klasie PS6 a w klasyfikacji generalnej na 6 pozycji zaraz za najmocniejszymi autami w rajdzie.

Zdobyte mocne pierwsze miejsce załogi Polosuchin Aleksandr/ Belikov Maxim oraz pierwsze miejsce załogi

Paweł Gontowoi/ Stanisław  Kocyuban pozwoliło na zajęcie 2 miejsca w klasyfikacji zespołowej dla zespołu Boramax Rally & Racing Team